Strona główna Galeria Kontakt20 Październik 2020 10:04
Menu
O szkole
off
Samorząd Uczniowski
on
Konkursy
on
Sport w szkole
on
Promocja Zdrowia
off
Historia działalności SzPZ
Rekrutacja 2015
off
Współpraca z gimnazjami
on
Zajęcia pozalekcyjne
on
Informatyka
on
Informacje dla maturzystów
off
Do pobrania
on
3. NASZA WSPANIAŁA PRZYGODA WE FRANCJI
31.03.2011


O 7:30 przed budynkiem II Liceum Ogólnokształcącego w Radomsku zebrało się 29 uczniów i troje opiekunów, by wyruszyć na wielką wyprawę do Francji. Pod szkołę podjechała biała "Setra" pana Płomińskiego, szybko załadowaliśmy bagaże i ruszyliśmy w drogę. Bon Voyage!!! Przed nami ponad 2000 km, ale nikt się tym nie przejmuje, humory nam dopisują. Oglądamy filmy, słuchamy muzyki, opowiadamy dowcipy. Nagle eins, zwei Polizei!!! Na autostradzie w Niemczech kontrola drogowa. Jednak wszystko ok., więc pędzimy dalej. Mamy króciutkie postoje na stacjach benzynowych, łapiemy parę godzin snu i rano przed dziesiątą jesteśmy w Rennes.

1.04.2011

Bienvenue!
Duże, piękne miasto wita nas mało ciekawą pogodą, ale nie przejmujemy się tym, ponieważ to my przywozimy im słońce i dobry polski humor. Pod liceum Rene Descartes witają nas francuscy koledzy i ich nauczyciele. Jemy wspólnie obiad i ruszamy w miasto. Zachwyceni infrastrukturą robimy mnóstwo zdjęć, grupami uczestniczymy w konkursie i wracamy do szkoły, gdzie odbierają nas do domów poszczególne francuskie rodziny. Teraz każdy jest już zdany tylko na siebie i na własną znajomość języków obcych, by móc odnaleźć się wśród rodzin.
Niech moc będzie z Wami !!!

2.04.2011

Poranna, wczesna pobudka i o godzinie ósmej wyruszamy wszyscy na wycieczkę do Carnac, gdzie zwiedzamy wspaniałe monumentalne megality-wielkie głazy z czasów neolitu.

Organizatorzy zaprosili nas do zabawy — mieliśmy poczuć się jak ludzie z prehistorii i faktycznie przekonaliśmy się, jak ciężko było wówczas żyć i polować. Rzucaliśmy włóczniami w stóg siana, imitujący mamuta z dość kiepskim rezultatem, próbowaliśmy rozpalić też ogień za pomocą łuku ogniowego — masakra! Wszystkie próby nieudane! Po męczących zmaganiach "pierwotnych ludzi" pojechaliśmy nad morze na zasłużony piknik i odpoczynek.

Urzekły nas wspaniałe widoki klifowego wybrzeża Półwyspu Quiberon, skały wyrastające z morza i cudowny bezkresny błękit wody. Wracaliśmy zmęczeni do domów, pełni wrażeń, lecz już niecierpliwi na szykującą się "młodzieżową imprezkę". Spotkaliśmy się i wspólnie z Francuzami tańczyliśmy, rozmawialiśmy po angielsku i zacieśnialiśmy więzy przyjaźni.

3.04.2011

Hurra! Można dłużej pospać, bo dzisiaj niedziela i wolny od zajęć dzień. Każda francuska rodzina zapewniła nam indywidualne atrakcje, a były one urozmaicone: kręgielnia, kino, spacery, rodzinne wizyty.

4.04.2011

Wraz z przewodnikiem zwiedzamy Rennes — nasze gościnne miasto, pełne historii i wspaniałych zabytków: Katedrę st. Pierre, Palais du Commerce, ratusz, budynki o budowie szkieletowej z XVI w. Następnie szybki piknik w parku Tabor i o godzinie czternastej odwiedzamy Parlament Bretanii.

Wnętrza są tam bogato zdobione na wzór Francji Napoleona, złocenia na ścianach i sufitach, klasycystyczne, wspaniałe meble. Wielki przepych sal o różnym przeznaczeniu robi niesamowite wrażenie. Po południu w Liceum Renes Descartes, uczymy się tańców bretońskich prowadzonych przez Sandrę Chemin. Tańce te opanowaliśmy szybko i szło nam całkiem nieźle, co chwila powtarzaliśmy sekwencję kroków wypowiadając słowa: Une, deux, trois | quatre, cinq, six. Może jeszcze uda nam się zatańczyć w tańcu z gwiazdami? Kto wie?

5.04.2011

O godz. 8.30 wyjeżdżamy do Saint Malo, które jest otoczone wielkim murem i przypomina wielką warownię. Rozpościera się stamtąd wspaniały widok na morze i pojedyncze wysepki rozsypane wokół miasteczka. Następnie ruszamy do opactwa Saint Michel.

Na parkingu zjadamy posiłek i ruszamy "na bagna", czyli przez 2 godziny idziemy po dnie morza w stronę klasztoru. Droga jest niesamowicie grząska, gołe stopy zapadają się w wodę, ale dzielnie brniemy do celu. Po męczącym marszu dochodzimy do sanktuarium św. Michała, podziwiamy ten wspaniały zabytek, który stanowi część Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Duże pływy morskie oraz przepiękny widok tego miejsca sprawiają, że jest to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w Normandii. Cudo, a my tu jesteśmy!!! Mamy chwilę wolnego czasu na zakupy w miasteczku i już wracamy do naszych francuskich przyjaciół, którzy czekają w Rennes.

6.04.2011

Oh mon dieu! Dzisiaj lekcje we francuskiej szkole! Uczestniczymy w zajęciach z różnych przedmiotów, między innymi - historii i jęz. francuskiego.

Uff. Dobrze, że nas o nic nie pytali i nie stawiali nam ocen. Po skończonej nauce jedziemy metrem do centrum i zostajemy powitani w merostwie. Następnie nauczyciele dali nam czas wolny, by razem z francuskimi kolegami i koleżankami udać się na zakupy. Z euforią rzuciliśmy się na wyprzedaże i wykupiliśmy połowę sklepów.
Wieczorem czekała na nas niespodzianka, jedna z rodzin zaprosiła wszystkich na grilla nad jeziorko. Po raz pierwszy jedliśmy kiełbaski w bagietkach i naleśnikach, panowała wesoła atmosfera i świetnie się bawiliśmy.

7.04.2011

Ruszyliśmy spod szkoły do miejscowości St.Briac i tam musieliśmy w grupach polsko-francuskich dotrzeć do punktu, którym była piękna plaża. Nieziemskie widoki i obszerna riwiera wywarły na nas niemałe wrażenie. Po lunchu i długim wylegiwaniu się na słonku powędrowaliśmy do autokaru, który zawiózł nas z powrotem do szkoły. Po krótkiej wizycie w domach i odświeżeniu się znów przybyliśmy do liceum i zaczęliśmy zabawę z Hiszpanami.

Tańczyliśmy tańce bretońskie, które jak wcześniej wspomniałem opanowaliśmy perfekcyjnie. Głośna, tradycyjna muzyka i "szaleństwo" na parkiecie wkrótce zmęczyły wszystkich i udaliśmy się więc do swoich domów.

8.04.2011

Zbióreczka o dziewiątej pod szkołą i stamtąd prosto do Ekomuzeum Rennes.

Widzieliśmy tam dziedzictwo historyczne miasta i wiele okazów niecodziennych rodzajów zwierząt. dziwne krzyżówki i mutacje robią wielkie wrażenie. Na zielonej trawie urządziliśmy piknik i po południu wróciliśmy do liceum przygotować się do wieczorku pożegnalnego z rodzinami francuskimi. Dobrze wypadliśmy gdyż brawa po występach poszczególnych grup nie kończyły się. Byliśmy miło zaskoczeni takim przyjęciem.

9.04.2011

Rano wszyscy zgromadzili się na parkingu liceum by nas pożegnać. Było dużo łez i na pewno niejedna paczka chusteczek została zużyta, ale jakoś daliśmy radę przez to smutne pożegnanie przejść i ruszyliśmy w nieznane. Dotarliśmy do Paryża przed południem i zaczęliśmy maraton Tour de France. „Ucieczkę” prowadziła pani Smendowska, a resztą peletonu kierowali pan Gajewski i pani Król.

W mgnieniu oka znaleźliśmy się pod wieżą Eifla, by zjeść tam lunch.

Później kontynuowaliśmy marsz do parkingu po drodze zwiedzając plac de la Concorde, Luvre, katedrę Notre Dame i wiele innych miejsc aż dotarliśmy do autokaru. Tam dwugodzinny odpoczynek, a później kierunek - Polska ! Bezpiecznie i nadzwyczajnie szybko wróciliśmy do Radomska i zajechaliśmy pod szkołę, gdzie tłum stęsknionych rodziców niemal nie przewrócił autokaru, podczas witania swoich pociech. Tak oto zakończyła się nasza wspaniała przygoda, która na długo pozostanie w naszej pamięci. Był to czas wspaniałej zabawy, zwiedzania nowych miejsc na świecie i zacieśniania międzynarodowych przyjaźni. Teraz czas wrócić do szkoły!

Krzysztof Bober



Certyfikaty i programy
    














Monografia II LO
Rezerwacji lub zakupu monografii wydanej z okazji jubileuszu szkoły można dokonać na stronie internetowej LINK.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniałeś hasła?
Kliknij TUTAJ.